Roztropność cech wspólnych – wyróżnienie w konkursie na wiersz

Autor: Aglaja Janczak
Blog956Słowa
29 Gru 2019
Brak komentarzy

***

Moja młodsza siostra mówi, że nie czuje się człowiekiem.

Zabiera mnie na spacer do ZOO i w tajemnicy szepce:

myślę że ty też masz w sobie tę pamięć

byłaś czymś opierzonym, wystają z ciebie pióra

zobacz, ja mam podsierstek, ciągle wyłazi

coś puchatego, nie wiem do końca, co – przecież

też to czujesz. Czuję –

odpowiadam przekrzywiając głowę jak ptaszek,

gdy zbliża się do nas młody lemur katta.

Ofutrzoną, całkiem ludzką rączką precyzyjnie podnosi

owoc żurawiny, który wcześniej spoczywał w mojej

kieszeni. Patrzymy sobie przeciągle w oczy, a moja siostra

staje się czujna jak surykatka i z głębi swojej sierści mówi: ludzkie

 jest mi

obce,

tak obce. Odbiega z nastroszonym garbem

i jakby zawstydzona próbuje szybko wykopać norę

bezbronnym pazurkiem.

 

Teraz nic nie jest tak samo. Myślę roztropniej.

Kiedy wychodzimy z ZOO, zaczyna padać. Czuję

jak namaka we mnie pierze, sukienka

jest nagle za wąska w ramionach, które otwierają się,

 

otwierają.

***

 

Brak komentarzy

Zostaw swój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *