Roztropność – praca wyróżniona w konkursie na wiersz

Autor: Natalia Lena
Blog962Słowa
29 Gru 2019
Brak komentarzy

***

Był chłopiec, który duszę zaprzedał,

by świat konający ratować,

bo tylko ile widział – wiedział,

trzeba działać – szeptała mu troska.

 

Pobiegł więc do przydrożnego krzyża,

by się doń za nas przywiązać.

U stóp zakiełkowała mu róża,

a sam był trzciną myślącą

i gliną, którą wypala się słońcem.

 

W kilka lat później rachuby człowieczej,

pośród głów zdumionych morza, unosi się

Jezusa korona cierniowa, kwitnącą.

 

I tylko matka strapiona po okolicy się błąka,

zawodząc:

  • W tej duszy forma i możność,

esencja i całe istnienie. Tam imię mojego synka,

boskim zbudzone tchnieniem.

Tam jego realność, dystynkcja i jedność.

Tam najświętsza pobożność

i najboleśniejsze zwątpienie.

W duszy dobro, piękno, prawda.

Istnienia całego niezawinienie!

Gdzie dusza synka mego?

 

Podeszła do niej starucha, co ludziom rzeczy nazywa

i w te słowa, skądyś znane, po namyśle się odzywa:

  • Dusza w niebie, a nad całą chłopca troską

zapłakała Matka Boska.

Nie absurd zwyciężył, a wiara.

Czy roztropność zbyt namyślona

taki grób by chłopcu posłała?

***

 

Brak komentarzy

Zostaw swój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *