„Pójdę, powiem i dostanę tabletki. - postanowił Piotr– Normalnie. Jak dorosły, który zadbał o siebie.
...ale co ja powiem? Że mi źle przez Agatę? Zaraz zacznie się drążenie! Zaraz padnie, że to nie przez nią, tylko przez moje złe wzorce przywiązania wyniesione z dzieciństwa i włączony zostanie detektor nadopiekuńczej, albo nieobecnej, albo pasywno-agresywnej matki oraz niedojrzałego, albo nieznanego, albo autorytarnego ojca pijaka (przepraszam, osoby w kryzysie uzależnienia), czy co tam będzie pasowało do odejścia Agaty.”